W zasadzie nie muszę jej szukać. Sama mnie znalazła. Wkradła
się niepostrzeżenie razem z ciepłymi promieniami słońca do
ogrodu , na pola i ulice. Zaszalała tysiącami przebiśniegów i
krokusów. W witrynach sklepowych powiała zwiewnymi
woalami sukienek i soczystymi kolorami czerwieni,
pomarańczu, modraku, soczystej żółci i szmaragdowej zieleni.
Też macie taką wiosnę , czy też jeszcze musicie na nią
trochę poczekać?
się niepostrzeżenie razem z ciepłymi promieniami słońca do
ogrodu , na pola i ulice. Zaszalała tysiącami przebiśniegów i
krokusów. W witrynach sklepowych powiała zwiewnymi
woalami sukienek i soczystymi kolorami czerwieni,
pomarańczu, modraku, soczystej żółci i szmaragdowej zieleni.
Też macie taką wiosnę , czy też jeszcze musicie na nią
trochę poczekać?